Mistrzostwa Europy 2014

Ruszają XIII Paralotniowe Mistrzostwa Europy FAI

ME Serbia Logo 2

W niedzielę 3 sierpnia rozpoczęły się XIII Mistrzostwa Europy, które potrwają do 16 sierpnia. Miejscem rywalizacji jest Raska-Kopaonik, masyw górski na południu Serbii, przy granicy z Kosowem.

 

Polska reprezentacja liczy aż 10 osób i należy do najliczniejszych w stawce 136 pilotów zgłoszonych do zawodów. Reprezentują nas następujący zawodnicy:

 

ME 2014 Kadra (1)  1. Bartoń Paweł "Rambo"

  2. Bułgakow Klaudia

  3. Gierlach Michał "Spike"

  4. Faron Paweł "Bubuś"

  5. Janikowski Tomasz "Janek"

  6. Kuczkowski Tomasz "Tuumek"

  7. Licznerski Przemysław "Preczmek"

  8. Mieszczak Piotr "Kaktus"

  9. Moszczyński Bartosz "Mordulec"

10. Wiśniowski Mariusz "Maniek"

 

Na razie pogoda nie sprzyja zawodnikom. W poniedzialek rozegrano task treningowy, w którym Mariusz Wiśniowski i Paweł Faron znaleźli się w pierwszej dziesiątce.

 

Relacje z kolejnych dni zawodów będą prezentowane na naszej stronie.

Dzień 1  (wtorek, 5.08)

Pogoda nie rozpieszcza pilotów ani organizatorów. Ceremonia otwarcia została odwołana ze względu na ulewę, w tasku treningowym nikt nie zrobił mety a dzisiaj konkurencja odwołana.

 

Piloci wyjechali rano na startowisko Kokorovac ale ze względu na budujące się chmury task został odwołany. Niestety prognozy do piątku przewidują opady i burze. Wygląda, że dopiero od soboty zacznie się prawdziwe latanie.

 

Wyniki i bieżące informacje można też znaleźć na oficjalnej stronie zawodów: http://airtribune.com/pl/euro2014/info

 

Poniżej kilka fotek Klaudii z taska treningowego.

 

Serbia Trening (1)   Serbia Trening (2)   Serbia Trening (3)

Dzień 2  (środa, 6.08)

Niekorzystne prognozy niestety się potwierdzają. Na dzisiaj przewidywane są mocne opady i burze. Dzień został odwołany przez organizatorów.     

Dzień 3  (czwartek, 7.08)

Kolejny dzień z burzami i opadami. I kolejny dzień odwołany.     

Dzień 4  (piątek, 8.08)

Znów deszcz i burze. Dzień odwołany. Wygląda jednak, że od jutra zaczynają się emocje. Prognozy pokazują, że następne dni będą słoneczne i lotne.

Dzień 5  (sobota, 9.08)

Po prawie 2 tygodniach deszczowo-burzowej pogody nad Kopaonikiem wreszcie słońce. Piękny słoneczny dzień zapowiada dobre latanie. Rozłożony został 76 km task. Startujemy!

 

PG ME Serbia 2014 18Po godzinie oczekiwania task został zmieniony na 59,7 km. Okno cylindra startowego otwarte o 14:30!

 

Początek niezły. Po 12 km Klaudia, Rambo, Spike, Preczmek, Janek i Maniek w lecą z przodu. Niestety Paweł Faron siadł zaraz po starcie. Zobaczymy co będzie dalej.

 

Lot pod wiatr na 2 pkt. zwrotny ostro przesiał stawkę. Przemek i Bartek lądowali z Yassenem Savovem i Stefkiem Vypariną pomiędzy 15 a 20 km. Przemek i Stefek lądowali wysoko w górach i kilka kilometrów "z buta" mają przed sobą.

 

Po 3 pkt. zwrotnym czołówka wyraźnie odskoczyła a w międzyczasie 2 Niemców, Malecki i Manuel, poleciało ryzykownie "na skróty" przez dolinę Raski, gdy reszta stawki grzecznie budowała wysokość na głównej grani masywu. Ciekawa taktyka. Spike również zaryzykował ale miał zbyt mało wysokości i lądował tam, gdzie godzinę wcześniej siadł Yassen.

 

PG ME Serbia 2014 24Maniek, Maniek...! Mariusz Wiśniowski odrodził się i również ryzykownym skokiem nad dolinę Raski dogonił czołówkę! Brawo. Jest szansa na wysoką lokatę. Blisko czołówki też Klaudia a Rambo, Janek i Tuumek lecą razem na ok. 40 miejscu, jakieś 4 km za pierwszą grupą. Do mety już niedaleko.

 

Task jest krótki ale trudny. Kaktus i Piotrek Vyparina siedli nieopodal Spike'a. Luka Donini, Nicole Fedele i kilku innych kawałek dalej. W czołówce leci teraz ok. 30 pilotów i chyba wszyscy mają równe szanse. Grupa rozpierzchła się nieco po drugiej stronie doliny Raski i kto znajdzie najlepszy komin ma największe szanse. Robi się ciekawie. Mariusz przez chwilę był na 3 miejscu w stawce! A chwilę później mocno zaatakowali Rambo z Jankiem i Karelem Vrbenskym. Lecą razem. Lecą nisko ale jak znajdą jakiś mocny komin to....

 

Niestety grupka Janka i Rambo zaatakowała ze zbyt małej wysokości. Musieli lądować 3-4 km od mety. Tomek Kuczkowski lecący za nimi podobnie. Najlepszą taktykę obrał A. Malecki i L. Armant. Wlecieli głębiej w góry gdzie zrobili wysokość na dolot. Na szczęście był w tej grupce też Mariusz Wiśniowski i metę zrobił w okolicy 10-15 miejsca. Brawo Maniek! Szansę na dobrą pozycję ma też Klaudia. Powinna być w pierwszej 30-tce. Teraz czekamy na oficjalne wyniki.

 

T1

Ostateczne wyniki zweryfikowały nieco początkowy optymizm. Mariusz i Klaudia dolecieli do mety ale na nieco dalszych pozycjach niż się początkowo wydawało.

 

Mariusz zrobił metę zaledwie 1,5 min po zwycięzcy lecz ze względu na niskie "leading points" spadł z 10-15 miejsca. Klaudia przyleciała ok. 13 min po zwycięzcy. Pozostali Polacy nie dolecieli do mety.

 

Taska wygrał Andreas Malecki przed Torstenem Siegelem i Primozem Susą.

 

Polscy piloci zajęli następujące miejsca:

 

  27. Mariusz Wiśniowski

  46. Klaudia Bułgakow (5 miejsce wśród kobiet)

  61. Tomasz Kuczkowski

  62. Tomasz Janikowski

  65. Paweł Bartoń

  89. Piotr Mieszczak

  91. Michał Gierlach

  99. Przemek Licznerski

104. Bartosz Moszczyński

108. Paweł Faron

Poniżej komentarz Klaudii i kilka fotek z jej aparatu:

 

PG ME Serbia 2014 33Dzisiejsza konkurencja miała 59,7 km. Poczatek był bardzo trudny ze względu na bardzo słabe warunki. Sporo pilotów zrobiło tak zwany „bomb out” czyli wyladowali zaraz po starcie. Niestety jednym z tych pilotów był Paweł Faron. Mnie jakoś udało sie wydostac z doliny i znaleźć na czas na dobrej pozycji w cylindrze startowym.

 

Na pierwszy punkt ruszyliśmy zwartą grupą. Największa różnica pojawiła się po powrocie z punktu na górki. Ci którzy wrócili wyżej złapali leprze noszenia i nam odjechali. Ci poniżej musieli walczyć nisko przy zboczu o komin. W końcu się udało i może niepotrzebnie przyatakowałam do przodu zamiast zostać i robić wysokość. Później przed punktem musiałam się zatrzymać i podkręcić. Zaczęłam lecieć zbyt zachowawczo, ale widząc jak ci, którzy starają się lecieć przy zboczu nie znajduja noszeń i spływają do doliny, wolałam być ostrożna. Do tego niebo co i ruz zasnuwał cirruss, organiczający dopływ promieni słonecznych. W połączeniu z dużą wilgotnoscią po wielu dniach opadów, warunki na trasie były dalekie od idealnych.

 

Po trzecim punkcie zwrotnym postanowiłam polecieć na kolejny punkt na skróty przez dolinę. Zyskałam na tym bardzo dużo, bo znalazłam dobra linię, z małym opadaniem i prawie dogoniłam pierwszą grupę. Oni jednak polecieli w góry na zachodzie, a mnie wydało się to za daleko. Czołówka na tym wygrała konkurencję. Mimo to niektórzy piloci wybrali gorszą linię i "padli" tuż przed metą - między innymi zwycięzca PWC w Macedonii.

 

W zwartej grupie czołówki do mety doleciał Mariusz. Ja na rzęsach wylądowałam w cylindrze, za to w polu kukurydzy. Szczęśliwa, że na mecie.

 

Do mety ostatecznie doleciało jedynie 47 zawodników. Marusz doleciał na 26 pozycji a ja na piątej wśród kobiet. Zważywszy na małą frekwencje na mecie, jest to dla nas dobry początek zawodów. Dla reszty to będzie raczej "discart". 

 

Serbia KB 2 (2)   Serbia KB 2 (1)   Serbia KB 2 (3)

 

Pełne wyniki na stronie zawodów: "results".

Dzień 6  (niedziela, 10.08)

Kolejny piękny i lotny dzień. Prognozy są korzystne już do końca tygodnia. Wygląda, że bałkański Kopaonik to obecnie jedno z lepszych miejsc do latania w Europie. Oczywiście pod względem pogody.

 

PG ME Serbia 2014 47Zawodnicy od rana w bojowych nastrojach. Wyjazd o 10:00 na startowisko Jadovnik. My trzymamy kciuki za Mariusza i Klaudię, którzy zajmują dobre miejsca po wczorajszym tasku.

 

Dzisiejszy task to 62,4 km z 5 pkt. zwrotnymi rozrzuconymi podobnie jak wczoraj. Meta niemal w tym samym miejscu. Cylinder startowy otwarty o 13:50. Lecimy!

 

Początek niezły. Podstawy na 2500-2600m. Utworzyło się kilka grupek wyszukujących najlepszej pozycji na wejście do cylindra startowego. Paweł Bartoń, Tomek Janikowski i Paweł Faron pięknie wystartowali i lecą z przodu. Klaudia, Przemek, Tuumek i Kaktus nieco przyspali i zostali w tyle. Najgorzej wystartował Spike i ma jakieś 2 km do czołówki, którą prowadzą Jost Napret i Yassen Savov.

 

Pierwszy punkt zwrotny to bułka z masłem. Rambo, Janek i Maniek są w czubie. Bubuś nieco w tyle ale dzielnie walczy. Klaudia, Przemek i Tomek Kuczkowski lecą w drugiej grupie jakiś 1-2 km za czołówką.

 

PG ME Serbia 2014 59Po 2 pkt. zwrotnym prowadzi Rambo! Tomek Janikowski, Mariusz Wiśniowski i Bartek Moszczyński też w czubie. No i przebudził się Michał Gierlach. Już jest tuż, tuż za czołówką.

 

Katastrofa! Grupka, ktorą prowadził Rambo poleciała nad dolinę Josenickiej Bani i nie znalazła żadnego noszenia. Przyszedł kryzys, zacienienie doliny i... kilkudziesięciu pilotów na ziemi. Istna rzeź niewiniątek. Między 19 a 21 km taska lądowało ok. 60 osób. Ci piloci, którzy po zaliczeniu punktu polecieli w góry ostrożnie budując wysokość przetrwali kryzys. Uratowała się Klaudia, Przemek, Kaktus i Bartek. Wielkiego pecha miał Tomek Kuczkowski. Podleciał do miejsca, w którym Bartek znalazł komin ale był 200m niżej i już nie złapał noszenia. Łąki Josenickiej Bani powitały i jego.

 

Najefektywniej poradzili sobie z kryzysem J. Napret, C. Cazaux i jako pierwsi zaliczyli 3 pkt. zwrotny. L. Donini, T. Siegel, J. Vidic i kilkunastu innych depczą pierwszej dwójce po piętach. Piotrek Mieszczak i Przemek Licznerski gonią peleton a Klaudia z Bartkiem chyba chwilowo zrobili sobie odpoczynek relaksacyjny po przetrwaniu kryzysu. Do przodu Kochani! Do przodu!

 

Ciekawą taktykę obrał Piotrek Mieszczak. Kryzys przetrwał samotnie na grani poza Josenicką Banią i po zrobieniu wysokości ostro pogonił za czołówką. Po opuszczeniu cylindra 3 pkt zwrotnego miał ok. 5 km staty do czołówki i plasował się najwyżej z Polaków.

 

PG ME Serbia 2014 60Na czwartym punkcie zwrotnym peleton prowadzą Słoweńcy J. Napret, J. Vidic i T. Ceglar, a tuż za nimi lecą Szwajcarzy S. Morgenthaler i K. Michael. Piotrek wciąż 5 km za czołówką, utrzymuje się ok. 20 miejsca. Razem z "Pepe" Maleckim wyraźnie poganiają koniki. Klaudia z Bartkiem kolejne 5 km za nimi. Na szczęście tuż przed punktem znaleźli silny komin. Z podstawy 2,5 tys. świat paralotniarza wygląda optymistycznie.

 

Na 5 pkt zwrotnym czołówka nie ulega zmianie. Do 3 Słoweńców i 2 Szwajcarów dołączyli L. Donini, L. Armant i U. Prinz. Za nimi 1-2 km grupka pościgowa z T. Sieglem, P. Susą i C. Cazaux. Zapowiada się niezły wyścig na dolocie.

 

Kaktus najwyraźniej nie dokręcił poprzedniego komina i zagrzebał się po 5 pkt. zwrotnym. Za to Bartek znalazł piekną chmurę i przeleciał spory dystans bez straty wysokości tuż pod podstawą. Są widoki na dolot z dużej wysokości. Kto nie kocha widokow z 2,5 tys. m npm?

 

A. Malecki z Kaktusem "zafarbowali" komin z czego skorzystał Bartek z Kaudią i kilku innych pilotów. Szansa na dobre miejsce ulatnia się powoli Kaktusowi.

 

Na metę najszybciej wpadł Ulrich Prinz a chwilę po nim Tilen Ceglar i Jurij Vidic. Taska wygrał Jost Napret, ze względu na długie prowadzenie stawki i wysokie "leading points". Klaudia finiszowała tuż za Petrą Sliwową co pozwoliło jej na spory awans w klasyfikacji kobiet. Wygląda, że jest szansa na pudło!

 

T2

Polscy piloci zajęli następujące miejsca:

 

21. Bartek Moszczyński

25. Klaudia Bułgakow (2 miejsce wśród kobiet!)

34. Piotr Mieszczak

53. Przemek Licznerski

63. Michał Gierlach

73. Mariusz Wiśniowski

79. Tomasz Kuczkowski

87. Tomasz Janikowski

89. Pawel Bartoń

94. Paweł Faron

Klaudia jak zwykle dzieli się swoimi obserwacjami i fotkami z taska. Dzięki Klaudia!

 

Serbia KB 3 (1)Dziś prognozy zapowiadały słaby wiatr z kierunków zmiennych i lokalne burze. Do tego dolina przed południowo-wschodnim stanowiskiem, według prognoz, miała być nieaktywna termicznie. Komitet pilotów miał niezły rebus co z tym zrobić. Najpierw chcieli wysłać nas daleko na wschód, ale na drodze stanął pięknie wypiętrzony potwór, tylko czyhający żeby połknąć jakiś pilotów. Dlatego postanowiono zmienić trasę na zupełnie inna. Trochę chyba ze strachu przed brakiem termiki puszczono nas zygzakiem po grani, z jednym wyjątkiem na wschód - za północne startowisko - i metą na południe od Raszki.  Przed otwarciem okna wydawało się, że termiki brak, ale jak tylko wystartowaliśmy okazało się, że jest i to jaka! Najpierw wznosiliśmy się w zupełnie bezchmurne niebo, by za chwilę oglądać jak pod nami rosną piękne cumulusiki. Przed startem zabawa z chmurami była przednia - można było serfować na boku chmur, nad nimi, pod nimi.

 

Serbia KB 3 (2)

Większość pilotów wyruszyła na trasę z porządnym zapasem wysokości. Ja niestety trochę niefortunnie wyszłam na cylinder startowy, no i spadłam pod podstawy. Okazało się to moim szczęściem, gdyż mogłam, lecąc nieco z tyłu obserwować co się dzieje.

 

Pierwsza grupa nieźle wtopiła na pierwszym punkcie zwrotnym, dzięki czemu mogłam trochę nadgonić. W tym samym czasie na sąsiednim masywie na zachód wyrósł porządny Cb i szczytem zasłonił okolicę, w której była trasa. Niestety zeszło się to w czasie z najtrudniejszym punktem zwrotnym dnia. Czołówka optymistycznie, z dużym zapasem wysokości rzuciła się go robić, by po chwili żebrać na zboczach dolinki przed północnym startem. Ponad połowa zawodników już tam została. Także większość z naszych.

 

Serbia KB 3 (3)

Z Przemkiem polecieliśmy bardziej zachowawczo i nam to zaprocentowało. Przetrwaliśmy cień w zerkach nad startowiskiem i ruszyliśmy dalej w trasę jak znów pojawiło się trochę słońca. Przeskok z powrotem do głównej doliny też nie był łatwy. Przemek z Maurerem obrali niezbyt dobrą linię, Murer miał szczęście coś zaczepić, Przemek zaparkował tam na długo.

 

Z małą grupą polecieliśmy trochę inaczej i trafiliśmy w mocny komin. Dalej trzeci, czwarty i piąty punkt zwrotny poszły gładko. Dogonił mnie Bartek i lecieliśmy je razem. Może trochę zbyt zachowawczo, ale po tej "rzeźni" w na północy nikt nie chciał ryzykować.

 

Dolot do mety spod chmury był na wdechu. Po drodze totalne zacienienie. Długi dolot, bez nawet małego piknięcia varia, ale się udało. Bartek 21, ja 25 i druga z kobiet, 34 Piotr, 54 Przemek.

 

 

Pełne wyniki na stronie organizatora zawodów w zakładce "Results"

Wrażenia Mariusza Wiśniowskiego można znaleźć na jego stronie www.paralotniarz.com.pl 

Dzień 7  (poniedziałek, 11.08)

Pogoda postanowiła zrekompensować poprzedni deszczowy tydzień i z dnia na dzień przynosi coraz lepsze warunki. Dziś kolejny słoneczny dzień. Lekki wiatr NW, 3-4 m/s i prognozowane popołudniowe Cu. Idealnie do rozgrywania zawodów. Lekki niepokój prognozowana na popołudnie rozległa ławica cirrusa.

 

Serbia KB 4 (1)O godz. 10:00 zawodnicy wyjeżdżają na Jadovnik. Task jest ciekawy. Tylko jeden punkt zwrotny na trasie 97,7 km (po optymalizacji 88 km). Zapowiada się ciekawy wyścig i różne warianty trasy. Cylinder startowy otwarty o 13:50. Startujemy!

 

Jeszcze przed otwarciem cylindra startowego wyodrębniły się 2 zasadnicze grupy. Jedna jakieś 2km na N od startowiska a druga 1 km na S od startowiska. Zapowiada się „wojna” taktyczna. Podstawy wysokie. Mariusz Wisniowski przed startem wykręcił niemal 2700m. Pozostali 2300-2500m. Tylko Piotrek Mieszczak coś pozajączkował i w chwili otwarcia okna samotnie szwendał się po grani na 1400m szukając upragnionego komina.

 

Serbia KB 4 (2)Start jak zwykle niezły. Grupkę „północną” prowadzą Paweł Bartoń, Michał Gierlach i Mariusz Wiśniowski. W grupce „południowej”, którą prowadzi Jost Napret, blisko czoła są Przemek Licznerski, Tomek Janikowski i Bartek Moszczyński. Klaudia z Pawłem Faronem ostrożnie, nieco w tyle za grupką „północną”.

 

Taktyka „południowa” jednak okazuje się lepsza. Grupka „południowa” szybko zbliża się do jedynego punktu zwrotnego w tym tasku, jakieś 22 km od startu. I uwaga! Na czele jest Tomek Kuczkowski! Tymczasem Kaktus najwyraźniej się pozbierał. Zrobił 2600m i ściga peleton, który odskoczył juz na 15-16 km.

 

Serbia KB 4 (3)Tomek jako pierwszy zaliczył pkt. zwrotny i skacze przez szeroką dolinę. Teraz robi się gorąco. Punkt ustanowiono na środku szerokiej doliny. Przeskok to spora strata wysokości. Za Tomkiem lecą jakiś 1 km dalej Malecki, Napret i Cazaux.

 

Wygląda, że Tomek przegapił noszenie i „ucieka do przodu” szukając czegoś nisko. Grupka pościgowa z Przemkiem Licznerskim zatrzymała się jakieś 2 km wcześniej i wykręca słabe noszenie. Tomek trzymaj się!

 

Tomek musiał zawrócić nad miasteczko Brus, gdzie już niemal w parterze znalazł jakieś noszenie. Tu dolecieli do niego m.in. Klaudia i Paweł Faron. W czołówce przetasowanie. Kryzys wykorzystali m.in. Tomek Janikowski, Paweł Bartoń i Stefek Vyparina odskakując trochę do przodu. Nieźle się układa ten task.

 

Wygląda, że nadszedł potężny kryzys. Wszyscy piloci z obu grupek rozpaczliwie szukają noszeń na niskiej wysokości. Czyżby powtórka z wczorajszego dnia? Wygląda, że te góry są bardzo wrażliwe na wszelkie odcięcia energii słonecznej. Trochę cienia, trochę cirrusa i aktywność termiczna słabnie dramatycznie. Pierwszą ofiarą tej sytuacji stał się Stefek Vyparina. Kolejno siadają też Klaudia, Paweł Faron, Przemek Licznerski i Tomek Kuczkowski, a nieco później Paweł Bartoń, Martin Petz i Ulrih Prinz. Zdradliwe i podstępne te góry.

 

Serbia KB 4 (4)Ciekawą taktykę obmyślili Francuzi P. Remy i J. Wirtz. Widząc, że dolina nie nosi uciekli w góry po południowej stronie doliny i... znaleźli noszenie. Mariusz Wiśniowski z C. Maurerem i P. Susą podjęli decyzję ucieczki na przedpole. Góry w tym miejscu najwyraźniej nie są termiczne. Niestety dolina również. Wszyscy trzej bezpiecznie wylądowali.

 

Taktyka Remiego i Wirtza też nie przyniosła sukcesu. Cała grupka siadła w dolinie kilka km dalej niż Mariusz z Maurerem i Susą.

 

Najwyraźniej organizatorzy i Task Commitee przecenili jakość termiczną tego dnia. Nikt nie doleciał do mety a najdalej lądował J. Wirtz, ok. 70 km od startu. Z Polaków najdalej doleciał Mariusz Wiśniowski lądując ok. 58 km. Co zrobić?! Jutro nowy dzień.

 

Ostateczne wyniki trochę odbiegają od wstępnych. Taska wygrał Luka Donini a Mariusza przeskoczył Tomek Janikowski. Z ciekawostek warto odnotować fakt, że syn Luki, 20-letni Nicola Donini zajął 5 miejsce w tasku. Poniżej miejsca naszych poszczególnych reprezentantów:

 

T3

18. Tomasz Janikowski

21. Mariusz Wiśniowski

26. Paweł Bartoń

35. Bartosz Moszczyński

58. Michał Gierlach

67. Paweł Faron

72. Tomasz Kuczkowski

73. Przemek Licznerski

79. Piotr Mieszczak

84. Klaudia Bułgakow

 

 W klasyfikacji generalnej po 3 taskach prowadzi Francuz Clement Latour. Najlepszy z Polaków jest Mariusz Wiśniowski ale największe szanse na końcowy sukces ma Klaudia Bułgakow. Wciąż utrzymuje bliski kontakt z prowadzącą Petrą Slivovą i chociaż jest na 4 miejscu to może odrobić niewielkie różnice punktowe. Jeszcze 3-4 konkurencje przed nami.

 

Nasi reprezentanci zajmują w "generalce" po 3 taskach następujące miejsca:

 

34. Mariusz Wiśniowski

40. Klaudia Bułgakow

58. Bartosz Moszczyński

62. Tomasz Janikowski

65. Paweł Bartoń

68. Piotr Mieszczak

76. Przemek Licznerski

81. Tomasz Kuczkowski

90. Michał Gierlach

93. Paweł Faron

 

Czekamy na kolejne taski i poprawę pozycji naszych reprezentantów.  Dzisiaj nie będzie komentarza Klaudii. Po  stresującym tasku i długiej zwózce należy jej się trochę odpoczynku.

Dzień 8  (wtorek, 12.08)

T4

Dzisiaj nad Kopaonikiem znów piękne słońce. Prognozy zblizone do wczorajszego dnia, więc zawodnicy jadą na startowisko Jadovnik. Wyjazd o 10:00.

 

Wygląda, że wczorajsze marzenia o długim tasku zostały negatywnie zweryfikowane i dzisiaj znów tradycyjne „kocie skoki” po górach wokół Jesenickiej Bani i Raski. Task Commitee początkowo rozłożył trasę 82 km ale towarzystwo dość szybko się zreflektowało i po kilku modyfikacjach ostatecznie wybrano trasę 59,5 km z czterema punktami zwrotnymi i metą w dolinie, nieopodal Raski.

 

Start całkiem niezły. Podstawy 2400-2500m i większość pilotów czujnie kręci się pod podstawą. Dzisiaj pecha mieli jedynie Klaudia i Tomek Kuczkowski. W chwili startu oboje mieli ok. 1600m przy czym Tomek kręcił się w rejonie startu a Klaudia desperacko poleciała na S od startu szukając komina na przedpolu. Pozostali w głównej grupie ruszyli spod podstawy na pierwszy punkt, usytuowany w rejonie słynnego „Diabła”, czyli grupy szczytów blisko siebie, generujących bardzo silne, czasem wręcz brutalne, noszenia.

 

Serbia KB 5 (1)Na pierwszym punkcie w czołówce Jost Napret i Przemek Licznerski a za nimi Michał Gierlach, Paweł Bartoń i Emile Van Wyk. No i oczywiście spora grupa pozostałych. Dziś wszyscy lecą razem wielkim peletonem. Niestety Klaudia i Tomek wciąż walczą w okolicy startu.

 

Powrót z pierwszego punktu jest pod wiatr i zaczynają się problemy. Pierwszy kryzys dzisiejszego dnia uziemia Pawła Bartonia, J. Napreta i P. Susę w okolicy Raski. Po drugiej stronie gór trudne chwile mają Przemek i Tomek Janikowski. I niestety lądują w okolicy Jesenickiej Bani. Trudno się mówi.

 

Czołówkę tworzą teraz Cazaux, Remy, Morgenthaler, Maurer i Armant. Na szczęście blisko czuba utrzymuje się niezawodny Mariusz Wiśniowski oraz Paweł Faron. Nareszcie nasz góral z Żywca pokazuje na co go stać.

 

Trasa po 2 punkcie to popis C. Cazaux. Odskoczył na dobre 5-6 km i samotnie prowadzi wyścig. Zagrzebał się jednak na punkcie zwrotnym. Teraz czołówkę tworzą A. Schalber, J. Wirtz i J. Mishanin. Blisko czołówki leci Paweł Faron. Chyba się wkurzył „na 3 papierosy” i postanowił pokazać kto rządzi.

 

Serbia KB 5 (2)Wygląda, że kto dzisiaj leci z przodu, chwilę później ląduje. Wirtz, Schalber i Mishanin już zwiedzają Raskę. Chwilę póxniej dołączył P. Remy. Na pocieszenie znajdzie się pewnie jakaś lokalna genialna rakija. Ale lecimy dalej.

 

Do czwartego punktu zbliżają się M. Petz, D. Oroz, T. Siegel i S. Morgenthaler. Nieco dalej, na dobrej wysokości lecą Y. Savov i Paweł Faron. Dajesz Pawcio!!! Dajesz! Z punktu już tylko dolot do mety!

 

Na mecie pierwszy melduje się Niemiec Martin Petz, za nim Słoweniez Oroz i Węgier Balazs. Pecha miał Morgenthaler, któremu brakło trochę wysokości do zrobienia czwartego punktu. Musiał podkręcić i stracił dobrą lokatę. Paweł Faron uratował honor Polaków i dolecial na dobrej 10-12 pozycji. Na dolocie „rysnął” go jeszcze Luka Donini. Stary Mistrz pokazał pazur.

 

W polskiej ekipie dziś "dzień wielkiej smuty". Większość padła w okolicy 10-11 km. Jedynie Paweł Faron zrobił metę a Mariusz Wiśniowski poleciał ponad 40 km. Poniżej wyniki dnia:

 

12. Paweł Faron

41. Mariusz Wiśniowski

57. Michał Gierlach

62. Tomasz Kuczkowski

66. Przemek Licznerski

67. Tomasz Janikowski

70. Paweł Bartoń

73. Klaudia Bułgakow

77. Bartosz Moszczyński

97. Piotr Mieszczak

 

Pełny zestaw wyników tradycyjnie na stronie organizatora zawodów: "Results"

Impresje Mariusza Wiśniowskiego na jego stronie "Z głową w chmurach".

Dzień 9  (środa, 13.08)

Początkowo dzień zapowiadał się nieźle i zawodnicy pojechali busami na startowisko Jadovnik.

Wyznaczony został "provisional" task o długości 60 km. Zawodnicy na start!

 

PG ME Serbia 2014 28Start bardzo się udał Mariuszowi Wiśniowskiemu. Pierwszy punkt zwrotny zrobił lecąc w czołówce wyścigu. Niestety, nasilający się wiatr pokrzyżował plany. Mocne podmuchy sprawiały zawodnikom trudności w locie pod wiatr i organizatorzy postanowili przerwać konkurencję ze względu na bezpieczeństwo pilotów. Ponieważ nie zostały spełnione minimalne warunki dla uznania konkurencji została ona w całości anulowana. 

 

Prognozy na następne dni nie prezentują się zbyt optymistycznie. W czwartek i piątek może mocno wiać a w sobotę możliwe jest duże zachmurzenie i popołudniowe opady.

 

Przechodzimy w tryb oczekiwania i obserwowania prognoz czyli podstawowe zajęcie każdego paralotniarza.

Dzień 10  (czwartek, 14.08)

Ze względu na silny wiatr organizatorzy ogłosili dzisiaj dzień odpoczynku, tzw. "rest day".

 

Jutro wiatr ma nieco zmniejszyć siłę więc jest szansa na konkurencję. Zostały już tylko 2 dni zawodów.

 

W pierwszej dziesiątce spory ścisk i różnice punktowe niewielkie. Biorąc pod uwagę zmienne warunki i loterię w stawce, w zasadzie każdy pilot z pierwszej dziesiątki ma jeszcze szansę.

 

Dla nas najważniejsze są szanse Klaudi. Po czterech taskach jest na czwartym miejscu. Ma co prawda ponad 100 pkt. straty do trzeciej, Yvonne Dathe, ale przy odrobinie szczęścia wciąż może wskoczyć na pudło. Czakamy na jutrzejszy dzień.

Dzień 11  (piątek, 15.08)

Zawody pomału zbliżają się do końca. Rywalizacja o tytuł jeszcze tylko dzisiaj i jutro. Póki co trudno wskazać zdecydowanego faworyta. O ile wśród kobiet zdecydowanie prowadzi Seiko Fukuoka o tyle wśród mężczyzn żaden pilot nie dominuje stawki.

 

T6Po dniu przerwy dzisiaj znowu jest latanie. Dzień wygląda dobrze i zawodnicy jadą na startowisko. Już tradycyjnie Jadovnik. Prognozy przewidują słaby wiatr ze zmiennych kierunków i podstawy na 2400m.

 

Dzisiejszy task to 55 km. Cylinder startowy otwarty o 14.30. Walczymy.

 

Podstawy są wyraźnie niższe niż prognozowano. Zawodnicy przed zrobieniem cylindra startowego wykręcają 1900-2000m. To nisko jak na tutejsze standardy. Mimo wszystko start tradycyjnie dobry. Paweł Bartoń, Klaudia i Tomek Kuczkowski są wyraźnie widoczni w czołówce wyścigu. Na pierwszym punkcie zwrotnym stawkę prowadzi, tradycyjnie, Francuz Charles Cazaux.

 

PG ME Serbia 2014 57Na drugim punkcie peleton prowadzą Tomek Kuczkowski, Paweł Bartoń i Piotrek Mieszczak. Aktywnie lecą. Tylko tak dalej Panowie! 

 

Tomek wybrał ryzykowną drogę do 3-go punktu i niestety siadł w górach. Niedaleko od niego wylądowała Klaudia. Oj będzie trochę marszu do cywilizacji. Większośc stawki wybiera okrężną drogę po wysokich górach szanując wysokośc. Doświadczenie ostatnich dni uczy, że w tych zawodach nie można ryzykowac latania nisko. Zazwyczaj nie popłaca.

 

Na 3 punkcie w czołówce Malecki, Donini, Savov, Napret i Cazaux. Wydaje się, że słabnie aktywnośc termiczna i coraz trudniej znaleźc dobre noszenia. Po punkcie cała stawka utknęła w dolinie Raski. Piloci rozproszyli się po całej dolinie w desperackim poszukiwaniu termiki. Najwyraźniej jednak wyłączono w całej okolicy zasilanie i po półgodzinie walki większośc pilotów ląduje w okolicy Raski.

 

PG ME Serbia 2014 30Po ponad godzinie trwania konkurencja została zatrzymana. Dzisiaj jednak task powinien byc ważny. Czekamy na oficjalne rezultaty.

 

Ostatecznie zwycięzcą dzisiejszego taska został Adrian Hahen ze Szwajcarii. Task był nisko punktowany i nie wprowadził większych zmian w "generalce". Wystarczy wspomniec, że zwycięzca uzyskał całe 74 punkty!

 

Polacy zajęli następujące miejsca:

 

 33. Paweł Bartoń

 33. Michał Gierlach

 44. Piotr Mieszczak

 44. Tomasz Janikowski

 44. Mariusz Wiśniowski

 57. Przemek Licznerski

 71. Paweł Faron

 88. Bartosz Moszczyński

107. Klaudia Bułgakow

111. Tomasz Kuczkowski

 

Pełne wyniki są na stronie organizatora zawodów w zakładce "Results".

Dzień 12  (sobota, 16.08)

To już ostatni dzień zawodów. Prognozy co prawda nie są najłaskawsze. Niska temperatura, zachmurzenie i możliwy lokalny opad konwekcyjny. Mimo to organizatorzy próbują rozegrac ostatniego taska. Wyjeżdżamy na startowisko Kokorovac nad Josenicką Banią.

 

Jest ostatni task. Pileci lecą 65,6 km. Okno startowe otwarte o 13:45. 

 

Niestety. Nasilający się wiatr spowodował, że task został zatrzymany niedługo po starcie i ostatecznie został anulowany.

 

Mistrzem Europy został Torsten Siegel z Niemiec, latający na Boomerangu 9. Mistrzynią Europy została Seiko Fukuoka Naville z Francji. Gratulujemy! 

Zakończenie

Tegoroczne Mistrzostwa Europy miały bardzo emocjonujący przebieg a sytuacja na czele tabeli zmieniała się przez cały czas trwania zawodów. Kopaonik-Raska potwierdził opinię wymagającego miejsca do latania. Gdyby jeszcze tylko ta pogoda była lepsza...

 

PG ME Serbia 2014 67Po rozegraniu 5 konkurencji zwycięzcą zawodów i Mistrzem Europy został Torsten Siegel z Niemiec.

 

Klasyfikacja generalna ME 2014:

 

1. Torsten Siegel (Ger)

2. Latour Clement (Fra)

3. Jurij Vidic (Slo)

 

Mistrzynią Europy została Seiko Fukuoka Naville z Francji, która w klasyfikacji generalnej zajęła 35 miejsce. Ostateczna klasyfikacja medalowa kobiet wyglądała następująco:

 

1. Seiko Fukuoka Naville (Fra)

2. Petra Slivova (Cze)

3. Yvonne Dathe (Ger)

 

Klaudia zajęła 4 miejsce wśród kobiet ze stratą nieco ponad 150 pkt. miejsca medalowego.

 

Dla polskiej reprezentacji nie były to jakieś szczególnie udane zawody. Najlepszy z Polaków, Mariusz Wiśniowski, uplasował się na 34 miejscu. Pozostali punktowali w drugiej połówce tabeli. Raczej poniżej oczekiwań i możliwości. W przyszłym roku Mistrzostwa Świata. Szansa na rewanż już niedługo!

 

ME 2014 Kadra 2Miejsca polskich reprezentantów w ME:

 

34. Mariusz Wisniowski

47. Klaudia Bułgakow

66. Paweł Faron

67. Bartosz Moszczyński

70. Tomasz Janikowski

74. Piotr Mieszczak

75. Paweł Bartoń

82. Przemek Licznerski

87. Tomasz Kuczkowski

90. Michał Gierlach

 

Szczegółowe wyniki końcowe można znaleźć na stronie organizatora zawodów "ME Serbia 2014".

 

Wiecej zdjęć autorstwa Klaudii Bułgakow i Martina Scheela z kadry szwajcarskiej można znaleźć w naszej "Galerii".

 

 

Sponsorzy zawodników

  • a1.jpg
  • a2.jpg
  • a4.jpg
  • a5.jpg
  • a6.jpg
  • conn.jpg
  • fly.jpg
  • flylite.jpg
  • jaworzno_logo.jpg
  • lang.jpg
  • lukoil.jpg
  • musing.jpg
  • naviter.png
  • okidoki_hostel.png
  • ont.jpg
  • psp_1.jpg
  • salewa2.jpg
  • sol_logo.jpg
  • zanier.jpg